O mnie
O mnie – CiekawJestem
Cześć, jestem Nikodem Kwiatkowski.
Pochodzę z małej wioski Bąkowo koło Grudziądza – tam, gdzie noc jest ciemna, gwiazdy świecą głośno, a cisza pozwala usłyszeć własne myśli.
Od dziecka czułem, że nigdzie do końca nie pasuję. Nienawidziłem iść czyjąś drogą – zawsze wolałem swoją, nawet jeśli oznaczało to błądzenie i wątpienie we wszystko. W rodzinie nie było łatwo, więc nauczyłem się kwestionować oficjalne wersje rzeczywistości. To właśnie ta potrzeba szukania + bardzo mocna intuicja sprawiła, że od małego miałem w głowie więcej pytań niż odpowiedzi. Dlaczego spirala galaktyki wygląda jak muszla ślimaka? Dlaczego czas wydaje się czymś żywym, a nie linią? Kim jestem poza ciałem? Te pytania nie dawały mi spokoju.
Dużo zawdzięczam dziadkowi Jerzemu. Widywaliśmy się codziennie. Był małym człowiekiem, który budził ogromny szacunek – pomagał wszystkim wokół, znajdował czas dla siebie i żył w zgodzie ze światem bez wielkich słów. Chodzący autorytet. Jego przykład pokazał mi, że prawdziwa mądrość to nie teorie czy tytuły, tylko codzienne wybory i harmonia z sobą i otoczeniem.
Blog „Intrygujący Wszechświat” zaczął się w sierpniu 2024 jako zwykły notatnik na pytania i odpowiedzi. Nie liczy się cel, lecz droga – praktycznie wszystko tak zaczynam. Dopiero później klaruje się z tego jakiś cel, jak w tym przypadku: najpierw blog, potem wyłania się książka i własna teoria (WSK – Teoria Wielostrunowej Świadomości Kwiatkowskiego). Piszę o tym, co najbardziej mnie intryguje: wzory natury (Fibonacci, fraktale, 3-6-9), rezonans, świadomość, czas jako dusza (nie linia), ewolucja wymiarowa, multiwersum, implikacje yin-yang i osobiste refleksje.
Mój sposób myślenia i pisania można opisać w czterech słowach: obserwacja, rezonans, rozmowa, wpis. Obserwuję, co rezonuje, rozmawiam z samym sobą (i z wszechświatem), a potem wpisuję to, co wyszło. Najczęściej mówię głównie do siebie z przyszłości – do tego Nikodema, który będzie wiedział więcej. Ale jeśli po drodze dotrze to do kogoś, da inne spojrzenie na coś albo jakoś pomoże – to dodatkowo napędza. Nie szukam followersów, nie gonię za viralami – po prostu płynę z tym, co rezonuje.
Teraz żyję spontanicznie, w zgodzie ze sobą. Uczę się rezonansu, akceptuję to, co organizm mówi, obserwuję, jak wszystko się układa w precesji. Największe przełomy przychodzą właśnie tak: nagle zauważasz całą precesję bloga, jak się wszystko układa, i czujesz „kurde, to się dzieje”.
Jeśli coś z tego rezonuje z Tobą – czytaj, komentuj, dyskutuj. Chętnie porozmawiam o Twoich pytaniach, wątpliwościach czy przełomach.
Śledź mnie też na:
Z kosmicznym rezonansem i bez pośpiechu,
CiekawJestem
(styczeń 2026, Bąkowo / Warlubie)
Dziękuję
Komentarze