Czy człowiek ewoluuje wymiarowo?
Zastanawiam się, czy to możliwe, że nasza ewolucja nie dotyczy tylko ciała i genów, ale też tego, jak postrzegamy rzeczywistość. Homo sapiens nie zawsze był świadomy czasu. To świadomość czasu mogła być przełomem – momentem, w którym ewolucja przeszła z fizycznej w mentalno-duchową.
Z jednej strony neuronauka mówi, że to rozwój mózgu pozwolił nam zrozumieć czas, planować i wybiegać myślami w przyszłość. Z drugiej – filozofia i metafizyka sugerują, że wraz z tym odkryciem przekraczamy kolejne wymiary świadomości.
A z trzeciej, najbardziej osobistej strony – czuję, że każdy z nas dojrzewa duchowo. Że przychodzi taki moment, kiedy czas przestaje być tylko kalendarzem – staje się wewnętrzną przestrzenią, w której dzieje się ewolucja duszy.
Może właśnie świadomość czasu była furtką do kolejnego wymiaru naszego istnienia?
Co o tym sądzisz, czytelniku?
Komentarze