Czas jako cień świadomości
Czas jako cień świadomości
(Czyli jak umysł tworzy iluzję płynącej rzeczywistości)
Wprowadzenie:
Czas od zawsze fascynował człowieka.
Próbujemy go mierzyć, zatrzymać, przyspieszyć… ale czy naprawdę wiemy, czym jest?
W moim odczuciu – czas nie istnieje sam w sobie.
Jest tylko cieniem rzucanym przez świadomość.
Zjawiskiem wtórnym wobec tego, kim jesteśmy i jak postrzegamy.
---
✦ Gdy poruszam się przez doświadczenie...
> Czas pojawia się, gdy coś się porusza.
Gdy ja się poruszam – przez zdarzenie, przez emocję, przez myśl.
Ale gdy jestem w pełni obecny — czas przestaje istnieć.
Kiedy śnię, medytuję, kocham — czas się rozpuszcza.
Pojawia się tylko czucie, tylko istnienie.
---
Więc co, jeśli to nie czas nami rządzi, ale to my go stwarzamy —
przez ruch naszej wewnętrznej świadomości?
> Może czas to nie coś, co płynie, ale coś, co rezonuje z naszym istnieniem.
Może to nie rzeka – ale echo naszego kroku.
---
✦ Świadomość zbiorowa: ponadczasowe światło
Jeśli świadomość indywidualna rzuca cień czasu,
to świadomość zbiorowa jest jak czyste światło –
> ponad którym nie ma już cieni.
To pole wiedzy i obecności, które nie starzeje się.
Nie boi się śmierci, nie zna przemijania.
Kiedy się z nią łączę –
czas nie ma już na mnie wpływu.
Nie jestem ofiarą kalendarza.
Staję się świadkiem, a nie uczestnikiem przemijania.
---
✴︎ Myśl końcowa:
> Może czas to nie wróg.
Może to tylko lustro,
w którym świadomość uczy się rozpoznawać siebie.
Komentarze