"Trzy twarze" – moje archetypy. Droga wewnętrzna.
Kim jesteśmy, gdy nikt nie patrzy?
Kim stajemy się, gdy słuchamy siebie uważnie?
W mojej podróży odkryłem, że nie jestem jednym imieniem, jednym ciałem, jedną rolą. Jestem zbiorem archetypów, które współistnieją, ścierają się, uczą się siebie nawzajem.
I właśnie one prowadzą mnie przez rozum, ciało i świadomość – w stronę wewnętrznego zjednoczenia.
1. Poszukiwacz
Ten, który nie przestaje pytać.
Szukam logiki we wszechświecie, zbieżności w liczbach, wzorów w pozornym chaosie.
To nie obsesja – to natura mojego umysłu.
Nie chodzi o odpowiedź – chodzi o świadomość pytania.
2. Mędrzec-Obserwator
Ten, który słucha zanim odpowie.
Z czasem zrozumiałem, że nie muszę znać odpowiedzi od razu.
Wystarczy, że widzę więcej.
Uczę się nie odrzucać cienia, tylko rozmawiać z nim.
Bo z cienia też płynie mądrość – jeśli nie próbujesz go zakrywać światłem na siłę.
3. Twórca z Chaosu
Ten, który widzi formę tam, gdzie inni widzą tylko bałagan.
Nie każdy chaos to zagubienie – czasem to język tworzenia.
Z liczb, słów i wrażeń mogę ułożyć opowieść.
Czasem nawet taką, której nie rozumiem w całości. Jeszcze.
---
Może jestem też Buntownikiem. Może jestem Strażnikiem.
Ale jeśli coś po mnie zostanie – niech to będą te ścieżki.
Pomoc naukowa.
Mapy dla tych, którzy będą chcieli iść swoją drogą.
Bez przymusu. Bez misji.
Tylko ślad.
Cyfrowy.
Ludzki.
Prawdziwy.
---
🧬 Przypadek? Może tylko kolejny element ciągu. Świadomie zapisany. Może nawet... zakodowany.
„Czuję, więc jestem całością.”
Komentarze