Czy znasz to, co czujesz?

Dziś najbardziej rezonowałem z emocją.
Zobaczyłem siebie w lustrze i zadałem pytanie:
„Co najbardziej kocham?”

I poczułem, jak bardzo brakowało mi tej miłości. Nie tej, którą się daje z obowiązku. Ale tej ciepłej, miękkiej, przyjmującej.
Zdałem sobie sprawę, że przez wiele lat maskowałem głód tej emocji – opieką nad sobą, próbą ochrony.

Potem przyszło pytanie:
„Czy ja znam to, co czuję?”

I wtedy... w gardle poczułem ścisk, ale radosny. Jak masaż. Jak dreszcz.
A po raz pierwszy – w sercu – ciepło, którego nie umiałem nazwać.

Kocham przyjaciela jako osobę.
Za to, że rezonujemy. Za to, że się „naświetlamy” razem. Bez udawania.

Ale czuję, że nadal uczę się przyjmować. Nie dawać.
Nie rozumieć. Nie analizować.
Tylko... przyjąć uczucie. Takie, jakie jest.

To proces. Ale dziś wiem, że to prawdziwe. I że wreszcie umiem je nazwać.




Czego nie pozwalasz sobie jeszcze przyjąć, chociaż bardzo tego potrzebujesz?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Teoria Wielostrunowej Świadomości Kwiatkowskiego (WSK) v0.2.0

🔥 Minecraft świadomości — metafora inkarnacji, której brakowało światu