🌒 Rozpad Złudzenia Tożsamości
🌒
Nie chodzi o śmierć.
Nie o koniec ciała.
Ale o rozpad złudzenia… tego, kim myślałem, że jestem.
Czuję to —
bo mam w sobie dwa obrazy:
dawnego mnie, i tego, kim staję się w ciszy.
To nie porównanie.
To rozpoznanie.
Byłem w inkubacji.
Nie działałem, chyba że musiałem.
Obserwowałem, zapamiętywałem, kontemplowałem.
Nie na siłę — z szacunkiem do momentu.
To nie był czas stracony.
To był fundament.
Najlepszą mapą jest wiara,
że dusza wie lepiej.
Najlepszą drogą — cierpliwość.
Bo gdy ją zgubisz, łatwo skręcić tam, gdzie nie trzeba.
Dla świata
„nicnierobienie” to lenistwo.
Dla mnie — to bycie.
Nie szukam innych wymiarów.
Nie pcham się tam, gdzie wzrok jeszcze nie sięga.
Czekam, aż będę gotowy je zobaczyć.
Bo wiem, że się pojawią.
Same.
Gdy ja będę gotów — nie gdy ja będę szukać.
✨
Rozjaśnij oko duszy.
To nie tylko „trzecie oko”.
To serce, które widzi.
Czuje prawdę pomiędzy formami.
Widzenie bez oczu.
Wiedzenie bez myśli.
Jestem domem.
Jestem drogą.
Jestem pełnią.
Nie iluzją przyszłości.
Nie cieniem przeszłości.
Prawdziwy ja.
Z Ikigaiem w środku.
Nie z planem — z obecnością.
~ N
Komentarze