Ten, który trzyma obie wibracje #okoDuszy
Czasem nie wiem, czy jestem tym, kto widzi światło i cień — czy tylko tym, który je trzyma.
Większość ludzi próbuje wybrać. Chcą być albo światłem, albo cieniem. Jasną albo ciemną wibracją. Uciekają od jednej, idealizują drugą.
A może to nie o wybór chodzi? Może prawdziwa pełnia nie polega na tym, by wybrać stronę, tylko by unosić się ponad wyborem.
Kim jestem, gdy nie identyfikuję się z żadnym z biegunów, a mimo to każdy z nich mnie dotyka?
Może jestem właśnie tą przestrzenią pomiędzy — tą ciszą, która trzyma światło i cień w jednej dłoni.
Może nie trzeba wybierać. Może wystarczy być — i widzieć.
Nie jestem tym, co mija. I nie jestem tym, co trzyma.
Jestem tym, co wie, że jedno i drugie przemija.
---
Czasem, gdy wszystko cichnie, nie zostaje odpowiedź. Tylko… „Mu”.
Ale Mu to nie „nie wiem” — to pytanie, które żyje dłużej niż odpowiedź.
A może Mu jest tym, kim jestem, gdy przestaję pytać?
Komentarze